środa, 27 listopada 2013

O pieprzu bynajmniej nie w kulinariach.


O pieprzu bynajmniej nie w kulinariach.



Jestem osobą o bardzo jasnej karnacji. Kiedyś bardzo mi to przeszkadzało, zwłaszcza kiedy dzieci w szkole śmiały się ze mnie po wakacjach że jestem córką młynarza albo w jeszcze bardziej dobitny sposób. Dziś jestem nawet z tego dumna, bo moje rówieśnice która używały słońca i solarium w wieku lat 15-18 teraz wyglądają nieco starzej lub ich skóra nie wygląda już tak ładnie. Ponadto kilka z nich musiało wycinać pieprzyki lub znamiona na ciele. Ten temat skłonił mnie do zasięgnięcia porady specjalisty, dermatologa.

Oto co się dowiedziałam:
Znamiona barwnikowe, czyli popularne pieprzyki, pojawiają się w trakcie całego naszego życia. Z niektórymi przychodzimy już na świat, inne powstają w wyniku postępujących wraz z wiekiem barwnikowych przemian w skórze. Niektórzy mają kilka pieprzyków, inni nawet kilkadziesiąt. Zazwyczaj są to zmiany łagodne, ale trzeba je obserwować, ponieważ niektóre z nich mogą przeobrazić się w zmianę nowotworową - czerniaka. Największym wrogiem pieprzyków jest promieniowanie UV emitowane przez słońce. To pod jego wpływem może dojść do zezłośliwienia komórek barwnikowych i rozwinięcia się z nich choroby. Po lecie warto wyjaśnić z dermatologiem wszystkie wątpliwości dotyczące starych i nowych zmian na skórze.

Czy często powinnam kontrolować
znamiona?

Wielokrotne oparzenia słoneczne w dzieciństwie mogą zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia w przyszłości groźnych zmian na skórze. Dlatego wszystkie trzeba uważnie obserwować i co najmniej raz w roku pokazać lekarzowi. Szczególnej uwagi wymagają tzw. znamiona dysplastyczne, czyli atypowe, z których może, choć nie musi, rozwinąć się choroba. Te należy sprawdzać tak często, jak zaleci to na kontrolnej wizycie dermatolog. Szczególnie podejrzane są znamiona, które mają średnicę powyżej 5 mm, są ciemnobrązowe z różowym tłem, szybko rosną, zmieniają zabarwienie, swędzą lub krwawią.

czwartek, 14 listopada 2013

Tanorektyczka- historia prawdziwa

Tanorektyczka- historia prawdziwa

Uzależniona od opalenizny Amerykanka, która zyskała sobie przydomek pierwszej tanorektyczki świata zamierza przenieść się do Wielkiej Brytanii, by bez przeszkód korzystać z łóżek opalających – bo w ojczyźnie nie wolno jej przekroczyć progu solarium.
Za sprawą swojego nałogu Patricia Krentcil zamieniła się w straszydło. Okrzyknięto ją najgorszą matką w Stanach Zjednoczonych po tym, jak zachęcała swoją sześcioletnią córeczkę do korzystania z solarium. Teraz Patricia chce porzucić rodzinne New Jersey i przenieść się do Londynu, żeby zacząć nowe życie tam, gdzie promieni ultrafioletowych będzie miała pod dostatkiem.
– "Urodziłam się po to, żeby się opalać "– powiedziała dziennikowi "The Sun"swoją drogą magazyn o najlepszym chyba tytule opublikował tą historię.... – "Dla mnie nie ma nic lepszego od koloru, jaki mogę zdobyć w solarium. A jednak w ubiegłym roku nie mogłam korzystać z lamp do opalania i musiałam zadowolić się samoopalaczami w kremie, które wcieram w siebie godzinami. W New Jersey pogoda jest teraz paskudna i nie ma szans na opalanie na świeżym powietrzu. Muszę stąd uciekać, odzyskać wolność i żyć tak, jak tego pragnę. Dla mnie tutaj nie ma już żadnej przyszłości. Kocham Londyn i uważam, że przeprowadzka do tego miasta umożliwi normalne życie mojej rodzinie i mnie samej."
Walcząc ze łzami Patricia przyznaje, że jej uzależnienie od solarium było dotąd przyczyną cierpień najbliższych jej ludzi – męża i piątki dzieci. Krewni ze wstydu nie chcą teraz pokazywać się z nią na ulicy. A jednak kobieta nie ma zamiaru rzucić nałogu.


Na szczęście w naszym kraju niewiele się słyszy na temat podobnych sytuacji, jednak w pędzie za pieniądzem, szybkimi efektami i czasem przerysowanymi upiększeniami można popaść i dużą przesadę.
Czekoladowa opalenizna? Niech to zostanie tylko metafora do zdrowego opalania...

wtorek, 12 listopada 2013

O skórę trzeba dbać przez cały rok, ale szczególnie ważne jest to w okresie, kiedy zmieniają się pory roku. A zwłaszcza gdy lato przechodzi w jesień. Ekstremalne różnice temperatury mogą zupełnie wysuszyć i zniszczyć skórę. Poniżej kilka wskazówek jak dbać o to co mamy najcenniejsze, niezależnie od tego pod jak grubym swetrem to chowamy.

1. Pij dużo wody
Woda jest ważna przez cały rok, ale zwłaszcza w jesienne i zimowe miesiące. Pomaga oczyścić i zdetoksykować organizm (znaczy oczyścić). Przywraca skórze nawilżenie, które straciła w czasie pływania w chlorowanej i słonej wodzie czy kąpieli słonecznych.
2. Wymień balsam na krem
Latem wiele osób stosuje balsamy do ciała, które są lżejsze. Zimą lepiej używać kremów lub specjalnych maseł, które zostawiają grubszą warstwę niż balsamy. 
Kremy i masła do ciała mają bardziej tłustą konsystencję i dlatego zapewniają dodatkową ochronę przed niskimi temperaturami oraz utrzymują nawilżenie skóry.
Jeśli masz tłustą skórę, wypróbuj balsamy, które są przeznaczone specjalnie na jesienne i zimowe miesiące.
3. Nie zapominaj o dłoniach
Niech kremowanie dłoni po każdym ich umyciu stanie się Twoim nawykiem. To zapobiegnie powstawaniu zmarszczek, plam i wysuszaniu skóry.
Dłonie są najczęściej używaną częścią ciała – ich skóra bardzo szybko się wysusza i starzeje, dlatego nie możesz o nich zapominać.
4. Usta – najbardziej narażone
Twoje usta są prawie zawsze najbardziej narażone i dlatego potrzebują dodatkowej i specjalnej ochrony. Przy niskiej temperaturze szybko wysychają i pękają.
Staraj się unikać balsamów do ust na bazie benzenów, bo one jeszcze bardziej wysuszają usta. Próbuj raczej produktów opartych na wosku pszczelim.
5. Stosuj krem z filtrem na dzień
Chociaż jesienią nie ma tyle słońca, co latem, promienie UV są wciąż silne i szkodliwe dla Twojej skóry. Chroń ją.
6. Rób peeling
To pomoże Twojej skórze odetchnąć na nowo i zapewni jej dodatkowe zapasy tlenu. Peeling usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę niezwykle miękką.


czwartek, 7 listopada 2013

Na co narażony jest największy organ naszego ciała?


Starzenie na własne życzenie.

Skóra to największy organ naszego ciała. Poddawany wielokrotnie w trakcie swojego życia nasłonecznianiu i wielogodzinnej ekspozycji na promieniowanie słoneczne całą swoją powierzchnią jest narażony na wiele niebezpieczeństw. Dwa główne powody problemów skórnych to promieniowanie UVA i UVB.
UVA powoduje zniszczenie skóry oraz jej przedwczesne starzenia
UVB natomiast jest sprawcą oparzeń słonecznych, uszkodzeń wzroku oraz nowotworów skóry.